9 sierpnia wróciłem z prawie 3 tygodniowego pobytu w Danii i Szwecji. Zobaczyłem to, czego nie zdążyłem w zeszłym roku. W prawdzie pogoda nie była idealna każdego dnia, nadawała się na niektóre wycieczki. Nie zapomniałem oczywiście o fotografiach, w tym roku mam ich ok. 250, w tym kilka naprawdę ciekawych. Już wkrótce zajmę się ich poprawieniem w Photoshopie, potem wrzucę na Flickr i każdy będzie mógł sobie obejrzeć w galerii na blogu.
Odwiedziłem również panią, którą poznałem w tamtym roku. Istna maniaczka fotografii i obróbki graficznej. W tym roku za pomoc przy komputerze dała mi w prezencie swój skaner, Canon CanoScan 5000F. Wprawdzie nie jest to demon w swojej klasie, bo ma już prawie dwa lata, ale kosztował kupę forsy i z jego pomocą można zdziałać istne cuda z wszelkiego rodzaju kliszami, odbitkami czy choćby samym tekstem.
Related Articles
No user responded in this post